Ogłoszenia parafialne

List bpa Tadeusza Bronakowskiego na 47 tydzień Modlitw o trzeźwość narodu.

Umiłowani w Panu!

Dobiega końca karnawał. Przed laty był to czas wyjątkowy i niepowtarzalny. Dzisiaj zabawa jest czymś powszechnym i codziennym. Jak mówią socjologowie, wielu żyje dzisiaj tak, jakby chcieli „zabawić się na śmierć”. Konsumpcyjny i rozrywkowy styl życia lansowany jest nieustannie w mediach. To seriale, reklamy i programy rozrywkowe tworzą dzisiaj silne anty-wzorce, którym ulegają przede wszystkim ludzie młodzi.


Wszystkie te zjawiska dobrze oddają słowa zawarte na początku Adhortacji Apostolskiej „Radość Ewangelii”. Papież Franciszek stwierdził: „Wielkim niebezpieczeństwem współczesnego świata, z jego wieloraką i przygniatającą ofertą konsumpcji, jest smutek rodzący się w przyzwyczajonym do wygody i chciwym sercu, towarzyszący chorobliwemu poszukiwaniu powierzchownych przyjemności oraz wyizolowanemu sumieniu...”
Niestety jednym z przejawów tego współczesnego zniewolenia, rozczarowania życiem i przygnębienia, jest pogłębiające się zjawisko nałogów. Współczesny człowiek, który tak bardzo głośno i często mówi o wolności i prawie do decydowania o własnym życiu, nie dostrzega, że tak naprawdę staje się nowożytnym niewolnikiem.
Pośród wielu nowych form zniewolenia, nasilają się również te negatywne zjawiska, które znamy od lat. Dlatego Kościół nieustannie przypomina o pilnej potrzebie podjęcia bardziej energicznej i solidarnej troski o trzeźwość naszej ojczyzny.
W VIII niedzielę zwykłą, w ostatnią niedzielę przed Wielkim Postem rozpoczynamy 47. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. To szczególny czas przypomnienia, że chrześcijanin powinien troszczyć się o trzeźwość w każdym czasie i w każdych warunkach, tak samo w karnawale, jak i poście. Brak trzeźwości, a w konsekwencji nałogi, są źródłem nie tylko dramatów ludzkich, ale również źródłem grzechu, który oddala człowieka od Boga.

Siostry i Bracia!

Dzisiejsza liturgia przynosi nam proste i wymowne pytanie: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona?” Wiemy, że słowo Boże opiera się na obrazach niosących wielki ładunek emocjonalny. Te proste, ale mocne obrazy pozwalają nam lepiej zrozumieć sens przesłania, które daje nam Bóg. Tak jest zarówno w Starym Testamencie, jak i w Ewangeliach.
Dzisiejszy obraz jest niezwykle wymowny: miłość matki i jej troska o dziecko. Czyż może niewiasta zapomnieć o swoim niemowlęciu?
Miłość matki jest tu stawiana jako symbol czegoś najbardziej trwałego, najbardziej pewnego w życiu człowieka. Jedynie miłość Boga jest większa. Chociaż nauka odkrywa dzisiaj najskrytsze tajemnice życia, to wielu uczonych mówi, że wciąż trudno opisać tajemnicę ogromnej siły uczuć łączących matkę i dziecko. Jest to jednocześnie więź biologiczna i duchowa, więź nieporównywalna z żadną inną.
Dlatego rola matki w życiu każdego człowieka jest ogromna. Dziecko wyczuwa emocje matki jeszcze przed narodzeniem. Małe niemowlę, chociaż nie mówi, nie posługuje się słowami, to odczytuje bezbłędnie gesty matki, ton jej głosu, przyzwyczaja się do jej zapachu i ciepła.
Ta więź rozwija się wraz z dojrzewaniem człowieka. Największe postacie świata nauki, sztuki czy innych dziedzin już w dorosłym życiu wyznają, że nikt tak nie wpłynął na ich życie, jak matki.
Pamiętając o tej prawdzie, przeżywamy Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu, któremu w tym roku przyświeca hasło: „Kochająca matka zawsze trzeźwa”. To także hasło duszpasterstwa trzeźwości na rok duszpasterski 2013/14.
Wiemy, jak wielka jest rola matek w ochronie trzeźwości polskich rodzin. Niestety wiele polskich matek cierpi przez alkohol. Cierpią w pierwszym rzędzie matki, których mężowie są uzależnieni. Statystyki pokazują, że w polskich rodzinach najczęściej mężczyźni ulegają nałogowi.
Strach, niepewność, ból, upokorzenie stają się elementami codziennego życia ich żon i dzieci. Matki cierpią podwójnie – odczuwając jednocześnie swój ból, ale też ból i strach o dzieci, które wzrastają w tak drastycznie zranionej rodzinie. Ileż wśród nas takich kobiet, które starają się resztkami sił utrzymać jedność pękniętego domu. Ileż kobiet, które w każdej chwili drżą o to, co może się wydarzyć w ich życiu. Niestety takie życie często przynosi współuzależnienie.
A jednocześnie ileż dookoła nas matek, które cierpią przez uzależnienie swoich synów. Ileż matek, które widzą powolne spadanie w otchłań ich dzieci. Ileż bezsilnych matek próbujących ocalić dziecko od zniszczenia sobie życia, a nawet od śmierci do której w ostateczności prowadzi choroba alkoholowa. Ile wśród nas jest matek, które pochowały już swoje dzieci, bo ktoś wsiadł do samochodu po kilku kieliszkach.
Niestety z bólem stwierdzamy także, iż wiele matek sięga po alkohol. Dane statystyczne pokazują, że coraz większym problemem społecznym staje się właśnie picie kobiet, już od wczesnej młodości. Najbardziej zagrożone są zaś kobiety z grup, które kiedyś uznawane były za wolne od zagrożeń – młode, wykształcone, dobrze sytuowane mieszkanki dużych miast.
Niestety to przyzwyczajenie do uciekania w alkohol od stresu, nadmiaru obowiązków, szybkiego tempa życia, często przekłada się także na negatywne zachowania w trakcie ciąży i karmienia piersią. Powtórzmy więc z całym przekonaniem: kobieta, która jest w ciąży lub karmi piersią, bezwzględnie nie może pić alkoholu. Nawet najmniejsza jego ilość stanowi bardzo poważne zagrożenie dla dziecka. Wystarczy posłuchać dramatycznych historii matek, których dzieci cierpią na Alkoholowy Zespół Płodowy. Tak mocno brzmią słowa tych kobiet, które w trakcie ciąży sięgnęły tylko raz po alkohol, a skazały swoje dziecko na nieodwracalną niepełnosprawność. Dlatego apelujemy do wszystkich matek: nigdy nie ryzykujcie zdrowia i bezpiecznego rozwoju dziecka dla chwili pozornej przyjemności związanej ze spożywanym alkoholem.
Rola matki nie kończy się wówczas, gdy dziecko osiągnie dojrzałość fizyczną i psychiczną. Odpowiedzialność i troska za własne dziecko, ale także za innych ludzi jest podstawowym obowiązkiem każdego chrześcijanina. Niestety często matki lekceważą zagrożenia płynące z alkoholu dla dorosłych osób. Podtrzymują szkodliwy towarzyski przymus picia nie tylko swoich dzieci, ale także innych osób. Ileż razy spotykamy się z sytuacją, iż matka stawia na świątecznym stole alkohol, chociaż wie, że ktoś z dzieci czy gości ma problem z alkoholem lub walczy o odzyskanie trzeźwości? Skąd ten brak odpowiedzialności? Skąd ten brak wsparcia dla osoby, która musi podjąć całkowitą abstynencję, aby uratować swoje życie?

Moi Drodzy!

Przeżywając Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu nie chcemy się skupiać jedynie na tym, co złe. Mówiąc o negatywnych zjawiskach, zawsze prosimy o zaangażowanie w zmianę sytuacji, o zaangażowanie w codzienne budowanie nowej kultury trzeźwości.
Kolebką kultury jest zawsze rodzina. Matki są więc współodpowiedzialne za budowanie tej nowej kultury, której tak bardzo nam potrzeba. Przede wszystkim prosimy wszystkie matki o wychowanie dzieci w trzeźwości. Takie wychowanie zawsze zaczyna się od osobistego świadectwa, od pokazywania dzieciom świata w taki sposób, aby nigdy nie musiały szukać radości, chwilowej satysfakcji w alkoholu. Przypomnijmy: kochająca matka powinna być zawsze trzeźwa. Trzeźwa, bo kocha, bo pragnie dobra swoich dzieci. Drogie matki, jeżeli naprawdę kochacie, musicie być trzeźwe!
Polska potrzebuje dzisiaj matek tworzących atmosferę bezpieczeństwa i radości w domu. Matek prowadzących dzieci do Kościoła, zachęcających do wspólnej modlitwy i rozmowy o Bogu. Matek starających się, aby rodzinne spotkania i uroczystości, wspólne wolne chwile i wakacje były wolne od alkoholu, a jednocześnie radosne, pełne entuzjazmu, otwartości, wzajemnego szacunku. Dzięki takiej postawie matek dzieci będą rozumiały, co jest źródłem radości, a co tej radości zagraża.
Rolą matek jest także stawianie dzieciom wymagań. Nie można tolerować sytuacji, w której dziecko zaczyna sięgać po alkohol. Nie można tego bagatelizować. Alkoholikiem nie zostaje się nagle. To stopniowy proces. Zlekceważenie pierwszych kroków na tej drodze może się skończyć tragicznie. Matki nie powinny więc ulegać prymitywnym tłumaczeniom wielu nieodpowiedzialnych osób, które mówią, że jedno piwo czy drink jeszcze nikomu nie zaszkodziło. To właśnie jedno piwo czy drink w wieku kilkunastu lat często jest pierwszym krokiem na szlaku, który kończy się przegranym, zmarnowanym życiem i cierpieniem. Prosimy więc wszystkie matki o odpowiedzialność, o mądrość, o nieuleganie pustym hasłom o tolerancji, bezstresowym wychowaniu, uczeniu się na błędach. O alkoholizmie i mechanizmach jego powstawania wiemy już tak wiele, że nie możemy pozwalać dzieciom eksperymentować.
Mówiąc o roli i odpowiedzialności matek, nie zapominamy o roli ojców i innych członków rodziny. W poprzednim roku duszpasterskim wiele uwagi poświęciliśmy przede wszystkim ojcom. Dlatego teraz na pierwszym planie stawiamy matki.
Wiemy, że macierzyństwo jest wielkim zadaniem i ogromną odpowiedzialnością. Nikt nie może zastąpić kochającej, dobrej, oddanej matki. Ale jednocześnie wiele osób, a także instytucji może matkom pomóc. W tym wymiarze pomocy trzeba postrzegać przede wszystkim rolę państwa i samorządu. Instytucje publiczne powinny czynić wszystko, aby wspierać i ułatwiać macierzyństwo, także w wymiarze ekonomicznym. Trzeba stwarzać warunki, aby Polki mogły dobrze wypełniać rolę matek, jednocześnie wzbogacając nasze społeczeństwo pełniąc inne role. Państwo musi wspierać rodzinę, a nie środowiska i ideologie, które tej rodzinie szkodzą. W trzeźwych rodzinach tworzy się przyszłość i dobrobyt narodu. Kto tego nie rozumie i nie potrafi tej prawdy uwzględnić w działaniach instytucji państwowych i samorządowych, nie powinien sprawować odpowiedzialnych funkcji.
Kochani!
Tydzień Modlitw o Trzeźwość narodu to szczególny czas, w którym przypominamy sobie, jak wiele trzeba jeszcze zrobić, aby Polska była trzeźwa. Modlimy się wiec wspólnie za polskie rodziny, aby wierne Bogu i nauce Kościoła, trwały w wierze i trzeźwości przeciwstawiając się demoralizacji. Dzisiejsza liturgia przypomina nam, że Bóg nieustannie nad nami czuwa. On wie, czego nam potrzeba i nigdy nie opuszcza nas w potrzebie. Z tym większym entuzjazmem ofiarujmy Mu wszystkie nasze modlitwy w intencji polskich matek, w intencji trzeźwości rodzin i całego narodu.
Ale jednocześnie pamiętajmy, że umocnieni Bożą łaską musimy konkretnie działać na rzecz przemiany i uświęcenia świata. Św. Paweł przypomina nam, że od szafarzy darów Bożych, od uczniów Chrystusa, wymaga się konkretnej, zdecydowanej postawy. Bądźmy więc wiernymi, odważnymi i niezłomnymi świadkami Boga, którzy czynią wiele, aby nasze życie stawało się lepsze, także przez nieustanne zaangażowanie na rzecz trzeźwości.

Amen.

bp Tadeusz Bronakowski

wzasiegu logo w70pxrngk